Każda przyszła panna młoda marzy o perfekcyjnej, pełnej objętości fryzurze ślubej. Jednak niektórym z nas natura poskąpiła burzy włosów, obdarowując nas zamiast tego cienkimi, prostymi pasmami. Czy w takim razie musimy porzucić marzenia o pełnej objętości fryzurze w dniu ślubu? Nic z tych rzeczy. Na szczęście styliści fryzur mają sposoby na to, jak dodać objętości nawet najcieńszym włosom. Poznajcie je!

  1. Modelowanie na szczotkę: najbardziej oczywisty ze sposóbów, w przypadku gdy włosy myte są bezpośrednio przed stylizacją fryzury. Dodatkowo możemy wspomóc się w tym przypadku pianką lub sprawyem podnoszącym włosy u nasady! Modelowanie da nam nie tylko pięknie odbite i uniesione włosy, ale też miękko podwinięte końce.
  2. Loki i fale: nikogo chyba nie zaskoczy to, że pokręcone włosy mają zdecydowanie większą objętość. Metod tworzenia fal i loków jest bardzo wiele, ale niektóre z nich wyjątkowo nadają się do wykorzystania przed upięciem. Jeśli zdecydujemy się na termoloki, uzyskamy nie tylko skręt ale i piękne odbicie od nasady. Lokówka stożkowa pozwoli nam w krótkim czasie uzyskać delikatne fale, w sam raz do fryzur w stylu boho. Miękkie loki spod prostownicy nadadzą fryzurze hollywoodzkiego blichtru, a klasyczna lokówka zapewni nam miękkie, grube loki, idealne do klasycznych upięć.
  3. Pudry i spraye teksturyzujące: to produkty, które genialnie podbijają objętość. Użyte przy nasadzie włosów odbijają je od skóry głowy, a zastosowane na całości nadają włosom matową, szorstką teksturę, która sama w sobie sprawia, że włosów wydaje się więcej. W dodatku ułatywiają stylizację fryzury nadając włosom plastyczność.
  4. Karbownica: hitowe urządzenie sprzed lat właśnie wraca do łask. Nic nie dodaje tak długotrwałej objętości jak karbownica! Musimy jednak uważać przy jej wyborze – najlepsze są te, które posiadają jak najniejsze ząbki – nie chcemy przecież, żeby na naszych włosach w dniu ślubu była widoczna ta charaktesystyczna tekstura rodel z lat ’90!
  5. Tapirowanie: najstarsza z metod dodawania objętości, obecnie powoli odchodzi do lamusa. Może to i dobrze, bo nie jest to najzdrowsza dla naszych włosów metoda. Jednak jeśli raz na jakiś czas posłużymy się tapirem, naszym włosom nic się nie stanie, a objętość możemy uzyskać naprawdę spektakularną! Z tapirem trzeba jednak uważać i np. nie używać go w przypadku rozpuszczonych włosów – wtedy może stworzyć nieestetyczną kopłę na głowie. Jednak lekki tapir pod upięcia może być w niektórych przypadkach jak nabardziej wskazany!
  6. Artystyczny nieład: im więcej nieładu tym więcej objętości. Fryzury gładkie, wyczesane, lśniące już na wstępie zabierają nam objętość. W przypadku cienkich włosów lepiej postawić na nieład właśnie – wszelkie fale, loki, fryzury wiatrem czesane – to jest to, co sprawi, że nasze włosy zyskają na objętości!

Znacie już 6 najpopularniejszych metod na dodawania objętości włosom. Którą z nich wykorzystacie, żeby dodać fryzurze objętości – to już zależy wyłącznie od Was i Waszych stylistów fryzur! Jeśli chcecie podzielić się swoimi wypróbowanymi metodami na objętość – zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *